Jakie kosmetyki zabrałabym na wakacje? Letnia kosmetyczka | #letniczas

środa, 7 czerwca 2017 |
Dzień dobry! Dzisiaj nowy post z naszej serii #letniczas. Dlaczego naszej? A bo udział w niej bierze kilka świetnych blogerek. Temat na dzisiaj to wakacyjna kosmetyczka. Ja co prawda na wakacje narazie się nie wybieram, bo swoje wakacje, a tak właściwie podróż poślubną miałam już w styczniu kiedy to wybraliśmy się na Sri Lanke. Przy okazji polecam ten kraj, widoki zapierają dech. Fakt, że narazie się nigdzie nie wybieram nie znaczy jednak, że nie mogę Wam pokazać co bym zabrała. A zdecydowanie zabrałabym produkty, które bardzo lubię używać i które się u mnie sprawdzają.
kosmetyki na lato letnia kosmetyczka


Zacznę od makijażu. Ja nie jestem typem kobiety, która na wakacjach chodzi mocno umalowana, bo jestem stworkiem wodnym i mija się to totalnie z celem, ale gdy wieczorem wychodzimy na jakiąś romantyczną kolację to próbuje z siebie wykrzesać co się da. Wystarczy, że na głowie mam bałagan od soli i słońca. Co nakładam na twarz? Zawsze dbam o brwi, które stanowią oprawę oczu. Od lat jestem wierna jednej kredce Catrice Eye Brow w kolorze 040 Don't let me brow'n. Jest prosta w użyciu, ma świetny grzebyczek, jest wydajna i kosztuję grosze. A co lubię w niej najbardziej to kolor. Idealny dla słowiańskiej karnacji. Delikatny chłodny brąz i zero pomarańczowych pontonów których nienawidzę. Oprócz kredki do brwi używam oczywiście tuszu i jest to tusz L'oreal Volume Milion Lashes So Couture So black. Bardzo go lubię o czym pisałam Wam w poście. Chociaż ostatnio delikatnie mi się sypał i nie wiedziałam co się dzieje, bo wcześniej nigdy tego nie robił. To był chyba chwilowy psikus bo znowu trybi jak trzeba. Na tym kończy się mój makijaż oka. Do twarzy nie używam niczego oprócz kremów, bo a) jest zbyt gorąco b) zazwyczaj coś tam się delikatnie opale, chociaż z naciskiem na bardzo delikatnie wręcz "prawie nie widać" c) są wakacje i mi się nie chce. Za to nie rezygnuje z pomadek do ust, bo to mój konik! Jak widać na zdjęciu wybrałabym pomadkę do ust z Sephory w odcieniu 13, która trzyma się genialnie. Pomadkę z Maca w odcieniu Faux, która kocham niezmiernie. Pokazywałam ją Wam również w moim makijażu dziennym. A że trzeba mieć wybór to zabrałabym również świetną pomadkę do ust Provoke Liquid Matt Lip Tint w odcieniu 703 oraz płynna pomadkę do ust z Paese Silky Matt.

co zabraćna urlop

Na letnich wyjazdach mój makijaż ograniczam do minimum i podobnie dzieje się z pielęgnacją. Daje skórze trochę odpocząć pooddychać. Na dzień dzisiejszy na pewno zabrałabym balsam do ciała Resibo, którym Was będę kusić jak tylko będę mogła, bo jest świetny. To jak on nawilża i pięknie pachnie jest nie do opisania. Tak samo jak odżywka do włosów Garnier Ultra Doux. Stosowałam już sporo tańszych i droższych kosmetyków do włosów, a Garnier z masłem karite i olejkiem z avokado bije w przypadku moich suchych, puszących wysokoporowatych włosów wszystko. Szamponu nigdy nie zabieram i używam tych hotelowych, albo męża. Jeśli chodzi o moją twarz to oczywiście zabieram z sobą coś do zmycia wszelakich kremów, potu i ewentualnego makijażu. W domu chętnie używam olejku z Origins, którego Wam jeszcze nie opisywałam, ale na wyjazd bałabym się go zabierać. A że świetnie sprawdza mi się kremowy żel do mycia twarzy Dr Ireny Eris Cleanology, którego używam zamiennie z olejkiem to zabrałabym właśnie go. Oprócz tego do mojej kosmetyczki niezmiennie trafia maseczka z Origins którą kocham z całego Patkowego serca. Jest świetna. Jeśli Was kusi, albo się nad nią zastanawiacie to chyba właśnie można kupić ją w wersji mini w Sephorze. Zabrałabym również niezastąpiony jak dla mnie krem z Clinique all albou eyes, którego moja sucha skóra pod moim ślepia uwielbia ( Chociaż dużo tańszy krem z Nacomi również robi na mnie dobre wrażenie) oraz serum do twarzy z Resibo. Jeszcze Wam o nim nie pisałam, bo chce je konkretnie przetestować, ale to jest coś. Nie dziwie się, że ma tak dobre opinie. Last but not least krem z Paulas Choice Moisture Boost, którego używam już bardzo długo i cały czas nie mogę się nadziwić skąd te zachwyty. Ma jednak SPF 30 więc używam go na co dzień i bardzo chciałabym go wykończyć.

kosmetyki na lato

Zapraszam Was również gorąco do dziewczyn, które pokazały co tam u nich w kosmetyczkach piszczy:
Magdy z bloga JoyofJelly
Natalii z bloga Elfnaczi 
Agnieszki z bloga Agnieszkabloguje
Ingi z bloga Porcelaindoll 
Asi z bloga Nienałtowskablog
Dominiki z bloga Kherblog

Jak chcecie się dowiedzieć więcej o filtrach i jak wyszukać ich w składzie kremu do opalania to wpadajcie również na wpis o promieniowaniu UVA i starzeniu się skóry.

Pewnie dziwicie się gdzie podziały się kremy z SPFem ? Chwilowo zużywam krem z filtrem z Paulas Choice, którego używam przez cały rok, ale nic mocniejszego na wyjazd nie posiadam. Dlaczego? bo kremy z filtrem tracą swoją moc działania po roku. Na nowy sezon zatem jeszcze się nie zaopatrzyłam dlatego też z chęcią poczytam co mi polecacie ?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.