6 faktów o promieniowaniu UVA i starzeniu się skóry I #letniczas

środa, 31 maja 2017 |
Dzień dobry! Idzie lato czyli w teorii powinno być dużo słoneczka na zewnątrz. Jak będzie w tym roku to jeszcze się okażę chociaż ja uwielbiam ciepłe temperatury. Dzisiaj jednak chciałabym poruszać temat słońca w perspektywie całego roku, a tak właściwie całego życia i starzenia się naszej skóry. Nie myślę więc o promieniowaniu UVB tylko o promieniowaniu UVA i jego wpływie na stan naszej skóry. Będzie również kilka ciekawostek o najlepszych filtrach UVA.

filtry przeciw słoneczne, promieniowanie UVA a starzenie się skóry



Starzenie się skóry a promieniowanie UVA

W dzisiejszych czasach większość ludzi jest świadomych konsekwencji wystawiania się na słońce. Każdy wie coś o filtrach. Jedni ciut więcej drudzy mniej. Jeśli Ty znajdujesz się w tej pierwszej grupie to super, a jeśli nie to tak właściwie też, bo może ten post powie Ci troszkę więcej ciekawostek o starzeniu się skóry i promieniowaniu. Zdaje sobie sprawę, że temat jest trudny. Każdy z nas ma inne podejście. Jedni opalają się na węgiel, drudzy notorycznie używają kremów do opalania, są też ludzie którzy starają się unikać słońca jak mogą, ale też i tacy którym słońca jest za mało i chodzą na solarium. Podejścia są różne. Ja jednak nie chce pisać co jest złe, a co dobre, bo po co? Skupię się na faktach i ciekawostkach w szczególności związanych z promieniowaniem UVA, czyli tym które atakuje nas przez cały rok.

1. Ilość nakładanego kremu z SPF ma znaczenie !

 

Gdy dawno temu zagłębiałam się w informację o opalaniu zobaczyłam jedno zdanie które totalnie wprawiło mnie w szok. Jeśli myślicie, że macie pełną ochronę nakładając SPF o danej mocy to jest w tym maluteńki haczyk. Deklarowana ochrona jest tylko wtedy ważna, gdy nakładamy odpowiednią ilość kremu. I to sporą ilość. 2mg na cm², czyli mniej więcej 2 długości palca. Przy kremach przeciwsłonecznych mniej nie znaczy więcej. Tylko więcej znaczy więcej. Pamiętam, że bardzo mnie to zszokowało, bo w mojej codziennej pielęgnacji takiej ilości nie nakładam. Nie będę chyba w błędzie twierdząc, że mało kto kładzie tyle kremu przeciwsłonecznego na twarz. Pomijając już fakt, że zazwyczaj marudzimy na bielący efekt, który zostaje na naszej skórze przy nawet odrobinie kremu, a co dopiero przy takiej ilości. Gdy jednak nałożymy go mniej  z deklarowanej ochrony 95%, nasza ochrona spada.

2.Promieniowanie słoneczne niszczy kolagen

 

Produkcja kolagenu zaczyna maleć mniej więcej koło 20 roku życia. Co nie jest zbyt fajne, bo niestety, ale potem powoli nasza skóra zaczyna się starzeć. Mniej kolagenu, a więcej zmarszczek. A jak myślicie co powoduje szybsze "zanikanie" kolagenu ? Oczywiście promieniowania UVA które praktycznie "wypala" go z naszej skóry. Dlatego też Panie i Panowie którzy chodzą na solarium po latach mają skórę jaką mają. Masa promieniowania UVA = skóra przypominająca spalonego gofra.

Według badań promieniowanie słoneczne stanowi 2/3 problemu starzenia się skóry. Kto by pomyślał, że tubka kremu przeciwsłonecznego więcej wniesie do prewencji przeciwzmarszczkowej niż kremy przeciwzmarszczkowe ?

3. Promieniowanie UVA przez cały rok

 

Myślę, że wiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale chciałam to dodać. Jest sporo różnica między promieniowaniem UVA i UVB. Promieniowanie UVB jest u nas najmocniejsze w miesiącach ciepłych, wiosenno-letnich. Promieniowanie UVA zaś towarzyszy nam przez cały rok z tą sama mocą. Do tego promieniowanie UVA już rano jest bardzo silne. Nie możemy myśleć sobie, że niebo jest zachmurzone i jesteśmy bezpieczne, bo niestety promieniowanie UVA działa również przy zachmurzeniu, a nawet wkracza do naszych domów przez okna. Oczywiście nie można wpadać w paranoje i broń bóg nie o to mi chodzi. Chciałabym jednak uświadomić, że to jest to promieniowanie które niszczy nasz kolagen i robi to przez cały rok, a nie tylko podczas słonecznych dni.

4. Kremy przeciwsłoneczne a SPF

 

Kolejną ciekawostką, a tak właściwie również działaniem marketingowym, którego nie pochwalam jest podany SPF na naszym kremie przeciwsłonecznym. O co chodzi? O to, że wysokość SPF nawiązuje jedynie do promieniowania UVB. Na większości kremów nie ma niestety podane jaka jest ochrona przeciw promieniowaniu UVA. Od pewnego czasu na całe szczęście producenci muszą zaznaczać czy dany krem daje nam ochronę UVA, ale nie muszą podawać jaka jest wysokość tej ochrony.


5. Wysokość ochrony przed promieniowaniem UVA

 

Z tego co wyczytałam kilka firm na swoich stronach podaje wysokość ochrony przed promieniowaniem UVA. Co jakby nie patrzeć jest chwalebne. Jednak nie wiadomo dlaczego nie możemy się spodziewać tego po wszystkich firmach. Możemy za to same przejrzeć skład, a wiem, że wiele osób to robi. Dla przykładu podaje Wam składniki oraz to ile procentowo krem powinien zawierać tego składnika by zapewnić nam dobrą ochronę naszej skóry przed słońcem. W końcu chcemy być jak najdłużej młode.



Filtry UVA
INCI
Procent
Tinosorb S
Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine
2%
Mexoryl SX
Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid
2,5%
Avobenzone
Butyl Methoxydibenzoylmethane
2,9%
Tinosorb M
Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol
3,3%



 Jak widać w tabelce podałam nazwę filtrów, ale niestety w składach są one zazwyczaj pod inną nazwą, czyli ta którą macie w kolumnie INCI. Jak widać Tinosorb S to jak do tej pory najlepszy filtr UVA, bo potrzeba go w zawartości kremu najmniej, a na dodatek łatwo go rozpoznać w składzie po przedrostku Bis.


6.Najlepsze filtry przeciwsłoneczne


Skora opisałam Wam już jakich składników w kremach przeciwsłonecznych szukać, tak by dobrze chroniły naszą skórę przed promieniowaniem UVA, a co za tym idzie przed szybszym starzeniem, napiszę Wam skąd najlepiej je kupować.
Nie będę tu pisać o konkretnych markach tylko skąd pochodzą. Najlepiej kupować kremy przeciwsłoneczne z Europy ewentualnie z Korei i Japonii. Dlaczego nie ze Stanów ? Ponieważ w Stanach najnowsze generacje filtrów nie są jeszcze dopuszczone. Jeśli kupujemy Filtry takich marek jak EL czy Paulas Choice, który notabene sama posiadam, musimy się nastawić, że ochrona przed promieniowaniem UVA będzie niższa niż tych kosmetyków z naszego europejskiego rynku. Nie tyczy się to jednak ochrony UVB.


kremy do opalania, starzenie się skóry


Chciałabym Was również zaprosić na posty dziewczyn. W czerwcu znowu możecie liczyć na jeden post tygodniowo od każdej z nas. A dokładnie będą to środy podczas których pojawią się wpisy z serii #letniczas. Tym też sposobem zapraszam Was na pierwsze wpisy z tej serii u dziewczyn, które również dodały swoje 5 groszy na temat opalania się:
Magdy z bloga JoyofJelly
Natalii z bloga Elfnaczi 
Agnieszki z bloga Agnieszkabloguje
Ingi z bloga Porcelaindoll
Asi z bloga Nienałtowskablog
Dominiki z bloga Kherblog


Mam nadzieje, że temat mojego posta Was zaciekawił. Swego czasu naprawdę sporo  czytałam na temat ochrony przeciwsłonecznej i to z wielu źródeł. Również tych naukowych. Nie będę się jednak z nikim wykłócać, bo teorię są różne. Ja starałam się Wam napisać o tych, które moim zdaniem są najciekawsze i które spotkałam w wielu źródłach.

Jestem bardzo ciekawa czy post przypadł Wam do gustu i czy czegoś nowego się z niego dowiedziałyście. Dajcie też znać czy macie ochotę przeczytać coś o stabilności filtrów przeciwsłonecznych?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.