kosmetyczni ulubieńcy 2016 - pielęgnacja

poniedziałek, 9 stycznia 2017 |
Dzień dobry! Dzisiaj zapraszam Was na moich absolutnych ulubieńców pielęgnacyjnych zeszłego Roku. Są to produkty których używam już od kilku miesięcy, więc bez problemu mogę powiedzieć, że są to Ci najlepsi. Jak jesteście ciekawe co podbiło moje pielęgnacyjne serce to zapraszam do czytania.
pharmaceris, origins, sylveco clinique
Jak widać produktów nie ma dużo, bo znaleźć idealną pielęgnacje nie jest łatwo. Dlatego też nie lubię recenzji kremów po 2 tygodniach, bo niby skąd ktoś ma wiedzieć czy on działa? To samo tyczy się jeśli słyszymy o komedogenności. Wysyp zaskórników pojawia się dopiero po kilku tygodniach, od stosowania jakiegoś kremu, dlatego z recenzją warto zaczekać.

Jeśli chodzi o mnie idealnego kremu nie znalazłam. Stosuje chwilowo krem z Orignis, ale miłość to to nie jest. Jedyny jaki przychodzi mi do głowy to krem odżywczy z Resibo, który kiedyś przypadł mi do gustu i chyba do niego powrócę. No ale nie miało być o porażkach tylko o ulubieńcach, a więc...

Ogromnym ulubieńcem mojej suchej i wrażliwej skóry stała się maseczka firmy Origins Drink Up Intensive Overnight Mask. Jeśli Wasza skóra jest sucha, odwodniona i potrzebuje nawilżenia to tak jej właśnie potrzebujecie. Pięknie pachnie i działa jak marzenie. Już dawno nie używałam tak dobrej maski która warta jest swoich pieniędzy. Nie zawiera parabenów, siarczanów i ftalany. Jest treściwa, ale świetnie się wchłania. Na pewno napiszę o niej więcej, bo warto kusić.

Odżywczej pomadki z Sylveco chyba nikomu przedstawiać nie muszę. Jako człowiek leniwy, lubię łatwe rozwiązania i gotowe produkty. Pomadka z peelingiem to dla mnie ideał. Zużyłam już kilka opakowań i kupiłam kolejne. Zauważyłam ostatnio, że nawet z dostępnością nie ma problemu, bo sprzedawana jest w Naturze, a ja cały czas biegałam do sklepów Eko. Jest to dobry, polski produkt, który super działa i jakby nie patrzeć jest nasz.

origins, clinique

W 2016 udało mi się wypróbować kilku kremów pod oczyska. Głownie naturalnych jak ten z Resibo i Make me bio o którym jeszcze nie zdążyłam napisać. Niestety natury pod oczami moja skóra jakoś nie toleruje. Z racji, że moja skóra była fatalnie wysuszona postanowiłam działać i poleciałam po sprawdzony Clinique all about eyes rich, który razem ze swoim bratem czyli wersją all about eyes,  są od lat kultowymi produktami do pielęgnacji skóry pod oczami. Czy warto wydać na ten krem tyle pieniędzy. Jak dla mnie warto! Wydaje mi się, że każda z nas ma małego bzika jeśli chodzi o skóre pod oczami, bo jest cienka i delikatna, co za tym idzie jak jest sucha to niestety pojawiają się na niej maluteńkie zmarszczki, których tam normalnie nie ma i być nie powinno (przynajmniej jeszcze).Clinique all about eyes rich świetnie nawilżył moją wysuszoną na pieprz skóre i doprowadził do stanu normy. Jest przyjemna w dotyku i nie jest zaczerwieniona. Prawie jak pupa niemowlaka.

pharmaceris, sylveco

Ostatnim produktem o którym chciałam wspomnieć jest Pharmaceris N, Puri-Capeelin (Delikatny peeling enzymatyczny do twarzy). To nie jest moja pierwsza tubka tego peelingu i pewnie nie ostatnia. Nadaje się zdecydowanie do skóry wrażliwej, bo ma bardzo delikatne działanie. Na pewno nie nadaje się dla osób ze skóra mieszaną czy też tłustą, bo myślę, że dla nich działanie będzie zdecydowanie za słabe i będą rozczarowane. Bardzo go lubię, bo super oczyszcza, skóra jest miła w dotyku, ale nie ściągnięta, a przede wszystkim nie jest zaczerwieniona. Rzeczywiście nadaje się dla wrażliwców i dla takich osób go polecam.

P.S. Z racji, że mamy Nowy Rok mam ochotę na zmiany. Co sądzicie o wyglądzie mojego bloga, myślicie, że warto by było go trochę odświeżyć ?

31 komentarzy

  1. Pomadkę Sylveco uwielbiam od lat:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę swoją ulubioną pomadkę Sylveco. Akurat mi się skończyła a co najlepsze nigdzie nie mogę jej znaleźć w Warszawie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w naturach też nie ma ? bo o dziwo u mnie są :)

      Usuń
  3. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, zaciekawiłaś mnie mocno kremem pod oczy, faktycznie swoje kosztuje, ale tak jak piszesz ja akurat jestem z tych osób, które na pielęgnacji (kosmetyki nawilżające) skóry wokół oczu (a nawet twarzy) raczej nie oszczędzają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A co do bloga, to mi się bardzo podoba aktualny design, jest przejrzyście i czytelnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Stosowałam ten krem, ale nie mogę nic więcej o nim napisac niż to, że ładnie nawilżał, nie mam zbyt wielu cieni pod oczyma :) ale ciesze się, że działa będę w twoim imieniu dalej polecać :) Pomadkę znam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam tylko pomadke Sylveco i bardzo ją lubię ☺
    Co do wyglądu bloga to obecny szablon bardzo mi się podoba, ale rozumiem,ze mógł Ci się znudzić, bo sama co jakiś czas wprowadzam zmiany u siebie ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację co jakiś czas jakoś człowiek ma ochotę na inny wygląd ;)

      Usuń
  7. Pomadkę Sylveco też uwielbiam, a i koniecznie muszę w końcu spróbować tego kremu z Clinique, bo bardzo się opieram, a wszyscy chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam tylko pomadkę z Sylveco i jest moim ulubieńcem od dawna - sprawdza sie super szczególnie teraz, zimą :D Ciekawi mnie maska i peeling enzymatyczny, ale jak dzisiaj robiłam porządki w kosmetykach to stwierdziłam, że chyba przez rok nic nie kupię 😭

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz bardziej kuszą mnie kosmetyki marki Clinique :) Widzę, że dużo osób je chwali !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten kremik pod paczadełko ma tyle samo zwolenników co kochających ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamierzam w końcu wypróbować pomadke sylveco 😃

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam nic, ale pomadkę Sylveco od dłuższego czasu planuję kupić!

    OdpowiedzUsuń
  13. Clinique All about eyes rich to chyba jeden z najlepszych kremów pod oczy tej marki:). Muszę kiedyś wziąć próbkę, żeby się przekonać czy i u mnie by się spisał:).

    OdpowiedzUsuń
  14. znam tylko peelingującą pomadkę sylveco:)

    OdpowiedzUsuń
  15. pomadkę Sylveco znam i bardzo ją lubię, świetnie pielęgnuje usta :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawe produkty. Pomadkę chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam z tej Twojej gromadki tylko krem Clinique i miło go wspominam! O tej maseczce Origins już sporo dobrego czytałam i jak tylko uszczuplę nieco moje zapasy, to wybiorę się na małe zakupki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Peeling do twarzy na pewno przetestuję, bo zabieram się do tego od pewnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Same cudeńka :) Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Clinique pod oczy z pewnością by mi się przydało..
    Zapraszam do mnie, na blogu trwa właśnie konkurs - gorąco zachęcam do udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawe kosmetyki, żadnego z nich nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. widze moj ulubiony krem pod oczy :) wlasnie myslalam nad tą maską z origins, bo moja skora ostatnio dziwnie sie przesusza i widze kolejna dobra opinia wiec chyba sie skusze!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnimi czasami bardzo polubiłam się z peelingami enzymatycznymi ale skoro ten do skóry tłustej się nie nada będę musiała poszukać czegoś innego;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomadka Sylveco również znalazła się w moich ulubieńcach roku! Jest świetna:) Muszę koniecznie (!) sięgnąć po tą maskę z Origins, bo same pozytywy słyszę na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mogę polecić to co u mnie się sprawdza - woda z filtra redox fitaqua - jest to woda która zwalcza działanie wolnych rodników na organizm czyli zapobiega zbyt szybkiemu starzeniu się oraz chorobom.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam pomadkę Sylveco, ale jakoś nie wywołała we mnie efektu "wow".

    OdpowiedzUsuń
  27. pomadkę peelingującą z Sylveco bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.