Płyn micelarny z olejkiem Garnier, czyli ogromne rozczarowanie

wtorek, 26 kwietnia 2016 |
Jako ogromna fanka płynów micelarnych, szczególnie różowego Garniera nie mogłam przejść obojętnie obok nowość tej marki, mianowicie płynu micelarny z olejkiem. Jak już wspominałam przy okazji posta z moją pielęgnacją twarzy ogromnie żałuje kupna tego płynu. Dlaczego?

Płyn micelarny z olejkiem Garnier, olejek arganowy beautypediapatt


Różowego Garniera, czyli płynu micelarnego dla skóry wrażliwej nikomu przedstawiać chyba nie muszę i jest to mój absolutny ulubieniec o którym pisałam przy okazji posta z zamiennikami biodermy. Od pewnego czasu nie próbowałam nawet innych kuszących miceli, bo po co? No i masz babo placek jakoś poczułam się skuszona na nowy płyn z Garniera z dodatkiem olejku arganowego i złamałam moją zasadę. 

Płyn micelarny z olejkiem Garnier, olejek arganowy beautypediapatt
  
Zacznę od tego, że nie jest to produkt na wskroś zły, ale o tym później. Płyn micelarny z olejkiem arganowym ma usuwać nam wodoodporny i długotrwały makijaż. Przy tym ma odżywić i ukoić naszą skórę, a olejek oraz witamina E mają sprawić, że będzie miękka i gładka. Bardzo ładnie pachnie. Tak delikatnie, aczkolwiek słodko. Opakowanie jest identyczne jak przy pozostałych micelach z Garniera. Bardzo wygodne i mieści aż 400ml produktu.

Płyn micelarny z olejkiem Garnier, olejek arganowy beautypediapatt

Płyn jest swego rodzaju dwufazówką, których szczerze nie cierpię, ale nie jest to fakt, który tak bardzo mi w nim przeszkadza. Przed użyciem trzeba go oczywiście porządnie wstrząsnąć i taki wymieszany płyn przelać na wacik. W teorii nie powinien zostawiać tłustej warstwy moim zdaniem  ją zostawia. Mi osobiście nawet taka delikatna warstwa przeszkadza, ale podejrzewam, że osobą które lubią dwufazówki nie będzie robiło to różnicy.

Płyn micelarny z olejkiem Garnier, olejek arganowy beautypediapatt

Czy usuwa dobrze makijaż? Tak, ale... Teraz możemy przejść do meritum. Ten paskudny płyn micelarny, bo inaczej nazwać go nie mogę strasznie mnie podrażnia. Mam wrażliwą skórę, więc mogłam się po cichu domyślać, ale wyjątkowo moja skóra twarzy toleruje ten płyn micelarny za to moje oczy zupełnie nie. Jak tylko przyłożę wacik do oka to zaczyna się tragedia, czyli ogromne pieczenie. Nic nie puchnie, ale no cóż skóra wokół oczu jest bardzo delikatna i nie mam zamiaru jej dodatkowo podrażniać. Nie muszę chyba pisać co się działo jak troszkę tego olejku dostało się do oka...

Płyn micelarny z olejkiem Garnier, olejek arganowy skład beautypediapatt

Po moich niezbyt przyjemnych przeżyciach zabrałam się za czytanie składu.
Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Argania Spinosa Oil/Argania Spinosa Kernel Oil, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, CI 60725/Violet 2, Decyl Glucoside, Dipotassium Phosphate, Disodium EDTA, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Salicylate, Geraniol, Haematococcus Pluvialis/ Haematococcus Pluvialis Extract, Hexylene Glycol, Limonene, Linalool, Pentaerythrityl Tetra- Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Polyaminopropyl Biguanide, Potassium Phosphate, Sodium Chloride, Parfum/Fragrance (F.I.L. B176670/1).

Obok olejku arganowego mamy alkohol benzylowy, który może podrażniać i uczulać, a w dużych dawkach nie jest zbyt dobry dla rogówki naszego oka. Nie jestem jakąś ogromną znawczynią poprawcie mnie jeśli się mylę, ale każdy może odpalić program i przejrzeć skład i żałuje, że nie zrobiłam tego wcześniej. Dziwi mnie też, że płyn zbiera tak dobre recenzje tym bardziej, że jest droższy od wersji różowej, ale widać nie wszyscy mają taką wrażliwą skórę. Jak się domyślacie z podkulonym ogonem wracam do różowego Garniera.   

Jestem ciekawa czy go używałyście ?

P.S. Przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłam je telefonem...

62 komentarze

  1. Nie uzywalam ale też mam wrażliwe oczy więc pewnie skończyło by sie to podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może u Ciebie zachowałby się inaczej, ale ten alkohol zdecydowanie nie jest fajny :D

      Usuń
  2. Hmm, hmm a ja mam na niego taką ochotę;) myślę, że i tak kupię i spróbuje typowo do twarzy,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty lubisz dwufazówki to może da z tego miłośc :D a cery wrażliwej chyba też nie masz nie ?:)

      Usuń
    2. Wrażliwą mam, ale już dawno nic mi nie zaszkodziło. Dwufazówki owszem, bardzo lubię choć nie wiem czy na twarzy :P

      Usuń
  3. Nie czytałam wiele postów o tym płynie jednak te które widziałam były pozytywne. W sumie bym go spróbowała ale w teraz trochę się obawiam tej objętości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. objętości?:) w sensie, że będziesz go miała za długo?:)

      Usuń
    2. Ano, - Jakby mi nie podpasował to musiałabym się męczyć z 400 ml - wolę jednak mniejsze butelki.

      Usuń
  4. Ja go nie używałam, a po moich ostatnich przeżyciach z płynem z firmy Soraya wracam do mojego ulubionego czyli różowy Garnier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak czytałam o tym płynie z Soraya :D ja też wracam do różowego Garniera :D

      Usuń
  5. Nie ukrywam, że mnie kusił :) ciekawa jestem jakby się sprawdził u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nie masz wrażliwej skóry to może być fajny :)

      Usuń
  6. nie używałam i różne opinie czytuję na blogach.. muszę przyznać, że mnie kusił, ale też mam wrażliwe oczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to może Cię podrażnić, ale wiesz zawsze możesz spróbować :D

      Usuń
  7. Ja również za nim nie przepadam, mi bardzo przeszkadza ta tłusta warstwa...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest pierwszy na mojej liście. Moja kuzynka i siostra mają i obie są zadowolone. Ja użyłam go tylko raz, wiec cieżko mi cokolwiek powiedzieć. Pamietam tylko przepiękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak pachnie bardzo ładnie, ale niestety robi krzywdę także dla mnie odpada, ale oby Ci służył :)

      Usuń
  9. Miałam na niego ochotę, ale potem pomyślałam, że skoro jest to coś na kształt dwófazówki do oczu to może się u mnie nie sprawdzić. Cieszę się, że jednak się nie skusiłam, bo pewnie nie byłabym do końca zadowolona. Będę o tym pamiętać i zostanę wierna różowej wersji :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nie lubię płynów micelarnych ;/ i na ten też już się nie skuszę, bo pewnie nie polubię;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem to ja tak właśnie nie lubię mleczek :D

      Usuń
  11. Uff! Miałyśmy ochotę go kupić ale tak samo jak ty nie lubimy tej pozostającej warstwy olejku :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety zostawia taką tłustą warstwe :D

      Usuń
  12. Też mam bardzo wrażliwe oczy, więc jest duża szansa że zrobiłby mi kuku!
    Musze wreszcie wypróbować tę różową butlę. Jestem w trakcie ostatniej sztuki Biodermy, a nie zrobiłam zapasów w PL, więc muszę znaleźć chwilowe zastępstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no Martuś to jestem ciekawa jaki będzie Twój pierwszy raz :D

      Usuń
    2. :D hyhy na pewno dam znać! Jutro wybieram się do miasta, to pewnie ją przygarnę.. i zobaczymy co to za cudak :D

      Usuń
  13. Jak to dobrze, że ja do olejków podchodzę z pewną dozą nieufności .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie nie, ale tutaj źle na tym wyszłam :D chociaż to chyba nie wina olejku tylko tego alkoholu :D

      Usuń
  14. Dobrze, że o tym piszesz. Ostatnio miałam do w ręce w drogerii, ale w ostatnim momencie wzięłam jednak różowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że pomogłam chociaż może u Ciebie by tak nie zadziałał :D

      Usuń
  15. Nie lubię gdy produkty szczypią mnie w oczy... Super, że zamieściłaś tą recenzję bo miałam ochotę go kupić - teraz będę omijać szerokim łukiem. Dzięki za uratowanie kasy i moich nerwów! :) :P :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a proszę, chociaż może Tobie by nic nie zrobił :D

      Usuń
  16. Szkoda, że tak mocno na niego zareagowałaś... Ja do oczu i tak używam zawsze dwufazy tylko do oczu. Z Garniera miałam kiedyś mleczka i toniki- były fajne i ślicznie pachniały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie nie lubię dwufazówek ani mleczek za to płyny uwielbiam :D

      Usuń
  17. Teraz będę wiedzieć, żeby omijać ten płyn szerokim łukiem. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak jesteś wrażliwa to mógłby Cię uczulić

      Usuń
  18. Mam go i mam też wrażliwe oczy, a taka paskudna reakcja u mnie nie wystąpiła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. używam już tego micela, ale tylko na twarz :) oczy jednak wolę zmywać żelami do demakijażu :) ale próbowałam nim zmywać oczy również, i u mnie nie ma żadnych szkód.
    Szkoda, że tak Cię podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego nie miałam ale raczej nie kupię. Dopiero co wykończyłam drugą różową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze jestem przy starej-różowej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie też kusił ten płyn, dobrze, że go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj, to i ja dziękuję za takiego skurczybyka!

    OdpowiedzUsuń
  25. Mimo Twoich problemów chyba dam mu się skusić, różową wersję bardzo lubię i jestem niezwykle ciekawa jak się u mnie sprawdzi olejowy brat. Tłustej warstwy się nie boję, a na szczęście mało który kosmetyk mnie podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Strasznie długi skład porównująć do różowego odpowiednika. Miałam go kupić ale dzięki Twojemu postowi rezygnuję.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  27. Słyszałam o nim, że strasznie szczypie. A skład - jak zwykle dali tablicę mendelejewa.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja właśnie słyszałam same złe opinie i na pewno nie opuszczę swojego różowego Garniera, zapas 2 butelek stoi w szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam na niego ochotę, a tu taki wpis... no sama nie wiem teraz :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Również uwielbiam różowego Garniera i raczej nie wypróbuje tego nowego płyny, bo niestety mam strasznie wrażliwą skórę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdzieś czytałam o nim pochlebne recenzje i nawet miałam ochotę go wypróbować. Teraz chyba się wstrzymam bo moje oczy są wrażliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kusił bardzo, nawet byłam skołnna go kupić, chyba sobie dopuszcze :)

    świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Słyszałam o nim dużo pozytywnych opinii, a tu takie rozczarowanie... Różowa wersja jest bezkonkurencyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam co do niego mieszane uczucia :p

    OdpowiedzUsuń
  35. Podrażnia? Szkoda, mam go, ale jeszcze nie używałam :/ A jestem wrażliwcem :/

    OdpowiedzUsuń
  36. Dobrze że trafia się na takie recenzje przed zakupem produktu :) używam różowego Garniera i jestem z niego mega zadowolona ale miałam następnym razem kupić właśnie ten ;) mam wrażliwa skórę słońca do podrażnień i dużo rzeczy mnie uczula wiec nawet nie ryzykuje :)

    OdpowiedzUsuń
  37. W moim przypadku lepiej się sprawdza arganowy niż różowy, dużo lepiej zmywa makijaż i zostawia gładką cerę, nie czuję żadnego filmu na twarzy. Ale jakoś mocno wrażliwej skóry nie mam a liczy się dla mnie najbardziej oczyszczenie.

    OdpowiedzUsuń

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.