Co sądze o sekretach koreanek, czyli kilka słów o książce

piątek, 29 kwietnia 2016 |
Dzisiaj będzie kilka słów o książce Charlotte Cho Sekrety urody Koreanek, która ostatnio szturmem przewinęła się przez wiele blogów.
Sekrety urody koreanek, książka, recenzja beautypediapatt

Pozycja mocno odbiega od tego co czytam normalnie. Generalnie też nie jestem fanką jakichkolwiek poradników, ale nie pozostaję obojętna gdy piszą o niej wszyscy naokoło. Szczęśliwym trafem udało mi się ją wygrać w rozdaniu na blogu Eweliny KLIK. Jeszcze raz Ci dziękuje. 

Sekrety urody koreanek, książka, recenzja beautypediapatt

Jak może wiecie dość mocno interesuję się azjatyckim podejściem do pielęgnacji, a przede wszystkim azjatyckimi kremami BB. Nie zrozumcie mnie opacznie, bo nie mam nawet jednego azjatyckiego produktu do pielęgnacji twarzy, ale staram się wykorzystać ich zamysł do tego jak powinna ona wyglądać. Kremy BB to inna bajka, bo ich już miałam sporo...

Sekrety urody koreanek, książka, recenzja beautypediapatt

Książka napisana jest bardzo łatwym językiem nie sądzę, żeby komukolwiek sprawiał kłopoty. Do tego strona wizualna również wypada bardzo fajnie chociaż bardzo słodko. Patrząc na okładkę zaraz przychodzi mi namyśl Hello Kitty, chociaż nie wiem czy to wytwór typowo koreański. Mamy też non stop przewijające się obrazki, które bardzo fajnie i z humorem wieńczą to co autorka chce nam przekazać. Jedyne do czego bym się przyczepiła to do jakości papieru, no ale oczywiście nie przeszkadza on w lekturze.

Sekrety urody koreanek, książka, recenzja beautypediapatt

Charllote Cho przy okazji opisywania koreańskich rytuałów wprowadza nas również we własne życie. Taka jakby forma pamiętnika. Rodzice Charlotte wyemigrowali, dlatego też autorka przez większość życia mieszkała w Ameryce. Jej związana z pracą przeprowadzka do Azji  otworzyła jej okno na nowy świat. Świat pielęgnacji. Z początkowego dystansu rozwija się ogromne przywiązanie do odpowiedniej pielęgnacji. Dzięki tym z humorem opisanym przeżyciom poczułam się zainspirowana do zmian w mojej pielęgnacji. W sumie to właśnie dzięki wplecionemu życiorysowi nie czuję się aż tak bardzo, że to taki wiecie sztywny poradnik: zrób to, zrób tamto. 

Sekrety urody koreanek, książka, recenzja beautypediapatt

W książce zawarte jest oczywiście dużo ciekawych informacji. Przyznaje, że sporo rzeczy wiedziałam, ale znalazłam dla siebie także sporo ciekawostek o których pisać nie będę żeby wszystkiego nie zdradzić. Fajnie jest też czytać o tym, że dzieciom od najmłodszych lat wpaja się dbania o swoją skórę. Coś czego u nas ewidentnie brakuje. Większość czeka aż będzie się mogła malować i przykryć to co "przeszkadza' grubą warstwą tynku, a dla Koreanek najważniejsza jest pielęgnacja. Nie są ważne marki tylko to jak nasza skóra reaguję, jak wygląda po użyciu jakiegoś produktu. Mi osobiście bardzo spodobały się jeszcze tabelki w których opisane są składniki pielęgnacyjne.

Sekrety urody koreanek, książka, recenzja beautypediapatt
 
Na sam koniec mogę powiedzieć, że jest to jeden z niewielu poradników, który bardzo przypadł mi do gustu. Szczególnie podobało mi się humorystyczne podejście, wplecioną historia no i oczywiście ciekawostki. Nie twierdzę, że obalę teraz całą swoją pielęgnacje, ale postaram się ją troszeczkę pozmieniać, bo książka zainspirowała mnie do małych zmian.

 Czytujecie poradniki? Ciekawa jestem też czy czytałyście Sekrety Koreanek ?

49 komentarzy

  1. Poradnik zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i w sumie taki jest, chociaż myślę, że większość z nas wiele rzeczy opisanych już wie :D

      Usuń
  2. Mnie jak wiesz też się spodobała. Mimo, że bardzo daleko mi do azjato-świra i nawet nie uważam Azjatek za ładne:D Większość z tego co tam znalazłam już wiedziałam więc nie były to dla mnie jakieś prawdy objawione, ale wesoło i bardzo szybko się czytało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie wesoło i szybko i też uważam, że mojej wiedzy jakoś mocno nie poszerzyło, ale coś tam zawsze :D

      Usuń
  3. Lubię poradniki, ale wybieram je bardzo rozsądnie. Sekretów jeszcze nie czytałam, ale mam na nie coraz większą ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anieszko, czytam Twojego bloga i (choć lubię tą książkę i przyjemnie się ją zytało) chyba nie znajdziesz tam nic, czego byś jeszcze nie widziedziała :):):):)

      Usuń
  4. Ja też szykuje o niej recenzję :)
    Ten humor także zwalił mnie z nóg :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że to chyba największy atut tej książki :D

      Usuń
  5. Kilka razy ten tytuł przewinął mi się gdzieś przed oczami, ale nie miałam okazji jeszcze czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy przeczytałam o niej na innym blogu, raczej byłam zniechęcona, ale powiem ci, że po twojej recenzji chętnie po nią sięgnę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać jak wypadła, to naprawdę lekka lektura :D

      Usuń
  7. bardzo polubiłam tą ksiązkę i pożyczam koleżankom :)
    każda, która przeczyta tą książkę, przestaje na mnie dziwnie patrzeć, jak mówię np. coś o kilkuetapowym demakijażu i oczyszczaniu twarzy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak :D większość z nas o tym wie od wieków :D

      Usuń
  8. Właśnie w zeszłym tygodniu skończyłam czytać tę książkę. Bardzo mi się spodobało właśnie to podejście do pielęgnacji cery, a nie "tynkowania" :) aczkolwiek koreańskie kosmetyki nie bardzo mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, a azjatyckie kosmetyki na pewno nie są dla każdego tak samo jak naturalne, mineralne...:)

      Usuń
  9. Ostatnio wszędzie trafiam na tą książkę. Muszę ją koniecznie przeczytać. Przechodziłam ostatnio nawet obok niej i żałuj że nie kupiłam bo wydaje się na prawdę ciekawa :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, fajna, humorystyczna, lekka książka :)

      Usuń
  10. ja również jestem bardzo pozytywnie zaskoczona książką. Czytałam ją z wielką przyjemnością i z pewnością wyniosłam dla siebie kilka cennych wskazówek :)

    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam tej książki, ale ogólnie bardzo lubię różnego rodzaju poradniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o no popatrz, a ja strasznie nie lubię poradników :D

      Usuń
  12. Ale się zgrałyśmy ;), nie zgadniesz jaki post właśnie napisałam. Ja sama też nie czytam poradników ale musiałam skoro tyle osób polecało tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm czyżby o tej książce... :D z chęcią przeczytam :)

      Usuń
  13. Bardzo podobał mi się ten poradnik, choć niemal żadna z rad się u mnie nie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię poradników, ale bardzo chciałabym kupić tą książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa sprawa, myślę że kiedyś się skuszę. Mam w planie zakup jakiejś lektury w najbliższym czasie więc może, może... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę ją kupić i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przewinęłam tekst, bo lektura dopiero przede mną :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mi się podobała. Ja wprowadzam do swojej pielęgnacji kosmetyki koreańskie ale głównie podobnie jak Ty staram się trzymać zasad azjatyckiej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze tego poradnika, ale chętnie bym dorwała w łapki i nauczyła się czegoś nowego;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie lubię poradników, ale akurat ten bardzo mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Również polubiłam tę książkę - jest lekko humorystyczna i sporo mi w życiu wytłumaczyła/pomogła. Przede wszystkim pozwoliła mi się ogarnąć z liczbą kosmetyków do makijażu, które są zbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tego poradnika jeszcze nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie czytalam, ale chetnie bym to nadrobila :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo o tej książce słychać a ja bardzo lubię azjatyckie metody na dbanie o urodę, więc chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kupiłam ostatnio 😉 Muszę się za nią w końcu zabrać 😜

    OdpowiedzUsuń
  26. Lake sunset - uwielbiam ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  27. Książka jest super, planujemy ją nabyć :)

    OdpowiedzUsuń

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.