Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco- tak czy nie?

piątek, 19 lutego 2016 |
Kto kocha produkty do ust jak ja ten wie, że zadbane usta to podstawa. Skóra musi być odżywiona, ale trzeba też pamiętać o "zdarciu" nieestetycznych skórek. Jako ogromna pedantka w tej kwestii musiałam spróbować wychwalanej przez wszystkich odżywczej pomadki z peelingiem firmy Sylveco.

Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco

Pomadka peelingująca Sylveco to dla mnie nowość. Do tej pory zdzierałam naskórek miodem, bądź brązowym cukrem wymieszanym z olejem kokosowym w sytuacjach awaryjnych używałam szczoteczki elektrycznej do zębów... Jakoś trzeba sobie radzić.

Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco

Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco

Pomadka niewątpliwie zrobiła dużo szumu. Z czego jak najbardziej się cieszę, bo jest to polski produkt, który jest naprawdę dobry. Nie będę kłamać nadal mam ochotę na słynny peeling z Lusha o smaku gumy balonowej, ale myślę, że pomadka z Sylveco zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej. Zresztą używam już 2 opakowanie.
Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco

Za 4,6g produktu płacimy około 10zł. Pomadka jest ważna przez 3 miesiące i nie wyobrażam sobie nawet, żeby używać jej dłużej. Dlaczego? Bo smakuje całkiem dobrze. Po nałożeniu i speelingowaniu ust zazwyczaj ją zjadam. Z tego powodu dość szybko mi się kończy. Skład odżywczej pomadki Sylveco jest naturalny co mi jak najbardziej odpowiada. Właściwości peelngujące biorą się stąd, że zawarty w niej jest trzcinowy cukier, który delikatnie zdziera naskórek no i dobrze smakuje.

Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco

Jedyne co jej mogę zarzucić to zapach. Zdążyłam się do niego przyzwyczaić, ale za pierwszym razem pomyślałam, że pachnie okropnie. Zapach jest taki typowo naturalny, ale zdecydowanie w tą złą, a nie przyjemną stronę. Po kilku użyciach się do niego przyzwyczaiłam i już zupełnie mnie nie rusza. Tak samo miały moje 2 koleżanki.

Chciałabym podkreślić w czym moim zdaniem tkwi sukces tej pomadki. Przede wszystkim skład. Fakt, że jest to polski produkt w cenie do przeżycia. Jeśli chodzi o działanie peelinguje owszem, ale nie jest to jakieś spektakularne. Tak samo z nawilżeniem. Jest na poziomie ok. Jeśli ktoś ma mega przesuszone usta, może sobie nią trochę po peelingować usta i dodatkowo nałożyć produkt lepiej nawilżający np Tisane.
Oczywiście jeśli ktoś nie jest przekonany może sobie peelingować usta własną mieszanką z cukru trzcinowego i olejku, ale pomadka niewątpliwie jest wygodniejsza czyt. dla leniuchów.

Jeśli chodzi o mnie-leniwca do potęgi- będę kupowała ją dla niej. A wy co myślicie? Warto inwestować w takie produkty czy lepiej robić swoje domowe?

P.S. Na dniach pojawi się wspomniane rozdanie korektora z Catrice, bądźcie czujne.
Buziaki
PATA

64 komentarze

  1. Dla mnie ta pomadka jest ciut za ostra, mam bardzo wrażliwe usta ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie zdecydowanie tak! Choć mogłaby np pachnieć czekoladą hihi to już byłoby super.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ją uwielbiam :D dodatkowo fajnie, że jest stosunkowo tania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zważywszy na potrzebną ilość produktu nie chciałoby mi się bawić w robienie domowego peelingu. Masz rację taka pomadka to fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ją już w koszyku, ale w ostatniej chwili zamieniła na rosyjski organiczny balsam do ust z olejkiem różanym ;) Może następnym razem, bo opinie na jej temat czytałam rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie w weekend mam zamiar po nią sięgnąć, bo moje usta wołają o pomoc. Mam nadzieję, że sprawdzi się super, bo mam ją na liście już baaardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawilas mnie bardzo tym produktem :) Marke Sylveco znam, ale z ta pomadka z peelingiem sie jeszcze nie spotkalam. Cos innego, cos nowego i inteygujacego ;) Z pewnoscia wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi mnie ta pomadka. Ja leniem jestem i nie chce mi się samej przygotowywać takich rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna noszę się z zamiarem jej kupna :) Choć nie wszystkie kosmetyki Sylveco przypadły mi do gustu na pewno wypróbuję tę pomadkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie, że warto.. nie każdy ma czas czy chęci na robienie peelingu samemu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi mnie od dawna, ale tak jakoś wychodzi, że zawsze zapominam jej kupić...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się całkowicie zakochałam w tej pomadce :) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie miałam ale kiedyś wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię produkty tej firmy, także z chęcią w najbliższym czasie zaopatrzę się w takie cudo! Sama w domu robię peeling z cukru i miodu, ale jak wspomniałaś ta pomadka to świetne rozwiązanie dla leniuszków.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie to hit i podstawa pielęgnacji ust, szczególnie o tej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też o niej pisałam i ja po tych wszystkich zachwytach spodziewałam się więcej. Jest bardzo dobra, ale u mnie działa tylko doraźnie. Po kilku godzinach wszystko wraca do normy :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak będę w Polsce to kupię tą pomadkę, słyszałam o niej wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo lubię tą pomadkę i myślę, że warto w nią zainwestować bo to bardzo dobry produkt wart swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam problemów ze suchymi skórkami, więc nie wiem czy byłaby mi ta pomadka potrzebna, ale przetestować przecież zawsze można :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię tą pomadkę, jest ratunkiem w każdym momencie, kiedy usta wołają o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od dawna za mną chodzi ta pomadka :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie robią wiele szumu, muszę się w nią zaopatrzeć. Nie zawsze mam czas robić swoje peelingi ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. od dawna chcę wypróbować tą pomadkę, ale jakoś mi z nią nie pod drodze :) a tu pewnego dnia, ciach! i w Kiko znalezłam coś podobnego. Piszę podobnego, ponieważ idea jest ta sama - pilingująca pomadka, al skład już inny :) co nie zmienia faktu, że pomadka Kiko sprawdza się super! jeszcze do niedawna kupowałam cukrowy piling do ust Lusha, ale pilingująca pomadka jest po prostu wygodniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze pomadki z peelengiem ;) własnie sobie zakupiłam pomadkę o ślicznym zapachu wiśniowym ;)

    ps. Bardzo proszę o kliknięcie chociaż jeden link, bardzo mi to pomoże ;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/02/zamowienie-z-dresslink.html
    z góry dziękuję i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzeczywiście zapach nie jest najprzyjemniejszy, ale fakt da się do niego przyzwyczaić, no i najważniejsze, że smak jest okej, heh :) Mam i używam :) Generalnie uważam, że jest bardzo dobrym produktem w tej kategorii, ale ja nie jestem wymagająca i nawet nie spodziewałam się żadnych spektakularnych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. już kilka razy czytałam o tej pomadce :) osobiście jej jeszcze nie miałam, ale wersje cynamonową z tej firmy znam

    OdpowiedzUsuń
  27. jeszcze jej nie miałam, ale z chęcią bym wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja zapach uwielbiam, olejek migdałowy, mmmm

    OdpowiedzUsuń
  29. Opis tej pomadki brzmi zachęcająco, na szczęście nie zrażają mnie brzydkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam jej ale chyba bym zapachu nie zdzierżyła :P Chociaż efekt peelingowania przydałby się moim ustom :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna sprawa! Wiesz, że nie słyszałam jeszcze o niej! Teraz sobie zapamiętam i jak będę w PL, to poszukam. U mnie króluje peeling do ust z Pat & Rub. Na Lushka też mam ochotę.. i teraz na tę pomadę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kupuje! w zasadzie już po nią biegne! taaak... jestem leniem:D

    OdpowiedzUsuń
  33. mialam ja ;) W sumie dalej mam :D była taka ostra dla mnie że jeszcze jej nie zużyłam, mam jakąś blokade xD

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo, bardzo ją lubię i zapach też lubię z marcepanem mi się kojarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem leniuszkiem i dobrze mi z tym ;) Myślę, że są pewne rzeczy na których inni znają się lepiej i wolę to zostawić w ich rękach, a sama sięgnąć po gotowe kosmetyki ;) Pomadki Sylveco nie znam, lubię za to Patkowe scruby i Collistara :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapach może i jest odrobinę nieciekawy, ale ta pomadka ma świetnie działanie. Trzeba jednak z nią uważać, bo moim zdaniem to naprawdę dość mocny peeling i można sobie czasem zrobić nim krzywdę :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam peeling do ust z Lush ale ma on krótki termin przydatności, a ilość produktu jest spora. Na tą pomadkę na pewno się skuszę tyle osób ją zachwala :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dużo osób ja testuję,chyba też się skuszę:)
    ________________________
    www.justynapolska.com
    Fashion&Beauty Expert

    OdpowiedzUsuń
  39. Muszę sobie kupić ta pomadkę, wygląda nieżle!

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie sprawdza się super , razem z jej odżywczą siostrą :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Musze sie wreszcie na nia skusic :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam tę pomadkę w zapasach, mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu również :) Co do zapachu to jeszcze nie sprawdzałam jaki ma dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dla mnie ta pomadka jest rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ma bardzo ciekawą strukturę :) Może przypadłaby nam do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam ją - kupuję głównie dla Juniorka

    OdpowiedzUsuń
  46. Odkryłam ją już dość dawno i polubiłam na tyle,że wciąż do niej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo chętnie się na nią skuszę jak wykorzystam peeling do ust z Full Mellow :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo ja lubie i wlasnie kupilam chyba z 3 opakowanie. Tez jestem leniwcem i o ile produkty typu maseczka do twarzy czy krem czy peeling do ciała jestem w stanie sobie ukrecic to takiego do ust po prostu mi się nie chce. Uzywam codziennie wieczorem a potem nakładam zwykła wazeline lub masełko Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten peeling wyróżnia ją z tłumu. Ciekawy pomysł

    OdpowiedzUsuń
  50. Dużo pozytywnych komentarzy może i ja kupię. Czytałam o firmie i mnie pozytywnie zaskoczyli.

    OdpowiedzUsuń
  51. Od dawna mam na nią ochotę :) Ostatnio używam m.in. pomadki z Himalaya Herbals i zauważyłam w niej też małe drobinki peelingujące (pewnie to cukier), ale nie ma ich tak dużo jak w tej pomadce z Syveco :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Sylveco polubiłam ale pomadek jeszcze nie miałam :) Za to kusi mnie ich najnowsza seria Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam ją i stosuję od kilku dni, ale nie mam jeszcze wyrobionego zdania o niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jasne, że lepiej zrobić peeling samemu, ale szczerze mówiąc... Zapominam o takich rzeczach, więc taka pomadka to dla mnie znaczne ułatwienie:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Według mnie peeling cukrowy DIY nieporównywalnie lepiej zdziera, ale... lenistwo zawsze wygrywa i też sięgam po Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Muszę ją kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.