Kredka do ust Essence 06 Satin Mauve

sobota, 13 lutego 2016 |
Kto czyta mnie regularnie pewnie zauważył, że uwielbiam produkty do ust. Dziś chciałam Wam pokazać tanią i fajną kredkę do ust z Essence w popularnym odcieniu 06 Satin Mauve.

Kredka do ust Essence 06 Satin Mauve

Kredki do ust z Essence bardzo ciężko dostać. Pewnie dlatego, że kosztują 5zł, a są naprawdę fajne. Tym sposobem niemal zawsze są wykupione. Satin mauve to przepiękny brudasek, taki modny odcień zagaszonego różu.
Kredka sunie po ustach, że aż miło, a do tego jest świetnie napigmentowana. W moim przypadku nie zauważyłam wysuszenia , ale muszę wyznać, że mam bzika na punkcie pielęgnacji moich ust, więc zazwyczaj nie mam problemu z wysuszaniem, bo moje usta po prostu są maksymalnie nawilżone. No cóż każdy ma jakiegoś bzika, przynajmniej mam taką nadzieję. Czy tylko ja nie zasnę bez balsamu na ustach?

Kredka do ust Essence 06 Satin Mauve

Wracając do Satin Mauve to jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że dość szybko znika. Nie umiem określić czasu ale zdecydowanie szybciej niż kredki z Golden Rose czy moja ukochana kredka z Lovely. Plusem tego jest, że schodzi równo, więc nie ma żadnego problemu.

Kredka do ust Essence 06 Satin Mauve
Essence 06 Satin Mauve
Tak prezentuje się na ustach. Wygląda naprawdę fajnie, a za tą cenę nie ma co marudzić. Tyle, że jakbym miała wybrać jedną kredkę to zdecydowanie wybrałabym Lovely Perfect Line 01, ale to chyba ze względu na kolor nie jakość. Dla porównania poniżej zdjęcie kredki Lovely

kredka do ust lovely perfect line 01
Lovely Perfect Line 01
A wy znacie kredki Essence? Jak wrażenia?
P.S. Miłego weekendu Wam życzę :)
Buziaki
PATA

54 komentarze

  1. Niestety nie znam :c
    Ładny kolorek ale nie w moim stylu :/

    +Obserwuję

    magicworldprincesscarmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny zamiennik dla Faux z Mac! :) Uwielbiam ta kredke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dobrze, że mi to piszesz, bo ja o tej pomadce myślałam :)

      Usuń
  3. Ja posiadam nr 12 wish me a rose i jest świetna:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem przekonana do malowania ust kredkami ale ta ma piękny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś? czy tak po prostu nie przepadasz ? :)

      Usuń
  5. Ostatnio czytałam, że smarowanie ust może uzależniać :) Więc chyba coś w tym jest :) Też mam tą kredkę, tylko inny odcień i bardzo ją lubię. Spisuje się całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja jestem uzależniona i to bardzo :D

      Usuń
  6. Ja bardzo lubię kredki z Essence, ale wolę starą wersję - ze srebrną skuwką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tych nie miałam, więc nie mam porównania, a w czym były lepsze, konsystencja?

      Usuń
    2. Przede wszystkim konsystencja - stare są bardziej miękkie i kremowe. Mam te wrażenie że bardziej trwałe. Za to zużywają się nieco szybciej od nowych bo trzeba je częściej temperować.

      Usuń
  7. A ja to dziwna jestem, ale nigdy nie miałam żadnej kredki do ust. Szminek milion, ale kredki niet ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja lubię i to i to, wszystko do ust lubię no dobra nie przepadam za błyszczykami :D

      Usuń
  8. Bardzo lubię własnie ta konturówke w tym odcieZAPRASZAM KLIKNIJ niu kończę już drugą

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie używam kredek do ust, no chyba że są to pomadki w kredce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. badzo lubię kredki Essence :) ale najczęsciej sięgam po numer 12 wish me a rose, satin mauve wychodzi u mnie za zimno, wrecz trupio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zerknę na tą 12 w takim razie, bo zupełnie nie kojarzę kolorku :)

      Usuń
  11. Raczej nie stosuję kredek do ust, ale efekt całkiem fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jakiegoś powodu czy tak po prostu ? :D

      Usuń
  12. Przyznam szczerze,że kredka lezy w mojej szufladzie z produktami do testów. Nie brałam się "za nią" bo nie przeczuwałam rewelacji, ale tym postem mnie zaciekawiłaś i zachęciłaś do wypróbowania :)
    Zaobserwowałam bloga, nie wiem jak to możliwe, że mam Cię tyle czasu w bloggrollu a nie obserwowałam z konta. Mój błąd :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, a co do kredki to jestem ciekawa jak u Ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  13. Haha ja nigdy nie zasnę bez balsamu na ustach, teraz mam carmex i rano usta są super,
    a co do kredki to mam również dwa kolorki i uwielbiam je, mięciutkie, dobrze się utrzymują i w ogóle nie wysuszają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie wolę tisane od carmexa, chociaż niby nie jest zły :D

      Usuń
  14. bardzo naturalnie wygląda :) zapraszam do siebie jevinn99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam te kredki ze starej serii, gdy miały jeszcze srebrne zatyczki. Były miękkie, trwałe, nie wysuszały ust. Ostatnio chciałam zrobić sobie zapas mojego ulubionego koloru, czyli cute pink, ale niestety w Naturze były tylko jednolite kredki z nowej serii.
    Mam Satin Mauve, ale coś nie mogę się przekonać do tego koloru:).
    Świetny post i jak zwykle bardzo ładne zdjęcia:).
    Pozdrawiam:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam go u Ciebie i bardzo mi się podobał :) czyli Twoim zdaniem tamte były lepsze jakościowo?:D bo ja zupełnie nie mam porównania :D

      Usuń
  16. daje fajny efekt i ogólnie lubię essence, ale jak narazie sobie GR wypatrzyłam taką kredkę do ust , a jakoś nie przepadam za nimi więc się wstrzymuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładny kolor <3 Konturówek z Essence chyba jeszcze nie próbowałam, za to Golden Rose mam tyle, że nie wiem co z nimi zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam jedną z GR i jedną z Essence i obie bardzo lubię :)

      Usuń
  18. Prezentuje się fajnje, chociaż ja średnio lubię Essence;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba też nie jestem fanką Essence zdecydowanie wolę catrice jeśli chodzi o te tańsze firmy, ale ta konturówka mi się bardzo spodobała :)

      Usuń
  19. Ja ostatnio mam bzika na punkcie kremowania rąk i brania codziennie magnezu :D
    śliczny odcien, mialam kiedys podoby z avonu ale to chyba ze 100 lat temu :)
    Wspólna obserwacja? :)
    http://asiablogmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładny, dzienny kolorek. Uwielbiam kredki Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak dla mnie Essence wygląda dużo ładniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gusta i guściki :D a ja jestem lovely wręcz zachwycona, ale satin mauve też mnie urzekła :)

      Usuń
  22. Kompletnie nie nasza bajka jeśli chodzi o usteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam żadnej kredki z essence, aczkolwiek za niską cenę chętnie wypróbowałabym kilka kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie zasnę z balsamem na ustach. Zupełnie odwrotnie z tym u mnie niż u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nieee bez balsamu:D chyba bym miała koszmary :P

      Usuń
  25. Obie wyglądają bosko! I Essence i Lovely! Moje kolory! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matuś to są nasze kolory :D

      Usuń
    2. O tak! Wybacz! NASZE kolory! <3

      Usuń
  26. Kiedyś miałam kredkę z Essence ale strasznie wysuszała mi usta. Może teraz formuła jest trochę inna, a kolory fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
  27. kredek Essence nie znam, ale bardzo lubię Lovely :)

    OdpowiedzUsuń

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.