Magic Marc'er- eyeliner od Marca Jacobsa w kolorze Blacquer

środa, 13 stycznia 2016 |
Przeglądając ostatnio mojego bloga zauważyłam, że strasznie długo nie dodałam żadnej recenzji. Uświadomiłam sobie, że ostatnio byłam nadzwyczaj leniwa. No może do końca sama na to nie wpadłam, pomogła mi w tym Ewelina z bloga secretaddiction86, buziaki dla Ciebe. Głównym powodem tego jest moja magisterka, która jest na etapie: się piszę, ale jeszcze długa droga, co Was pewnie średnio interesuje. Wracając do mojej pierwszej myśli, to dzisiaj będzie recenzja eyelinera nad kupnem, którego zastawiałam się wieki. Czy było warto ?

Magic Marc'er- eyeliner od Marca Jacobsa w kolorze Blacquer beautypediapatt.blogspot.com
 


Magic Marc'er od Marka Jacobsa to nic innego jak wodoodporny eyeliner w pisaku. Jego opakowanie jest dość ciekawe. Zainspirowano się piórem do kaligrafii i rzeczywiście myślę, że nie jeden mężczyzna, a nawet kobieta nieznająca tej firmy mogłaby się pomylić widząc samo opakowanie. Jak dla mnie jest klasyczne, proste i łączy moje ulubione kolory czyli czerń i srebro. Magic Marc'er dostępny jest w dwóch kolorach Blacquer (czerń), oraz Chocolat (brąz). Ja jestem posiadaczką wersji czarnej.

Magic Marc'er- eyeliner od Marca Jacobsa w kolorze Blacquer beautypediapatt.blogspot.com

Wytrzymałość

Z racji, że moje powieki należą do tych nazywanych "tłustymi" mam ogromny problem z znalezieniem eyelinera idealnego. Testowałam większość polecanych z tańszej półki cenowej, nawet tych wodoodpornych i niestety wszystkie mi się rozmazywały, zbierały bądź wyprawiały inne dziwactwa. Dlatego zastanawiałam się czy bezpiecznie jest wydać tyle pieniędzy na eyeliner, który niewiadomo czy się sprawdzi. Magic Marc'er pod tym względem zupełnie mnie nie zawiódł, trzyma się na moich powiekach od rana do wieczora, nic się z nim nie dzieje. Według producenta jest wodoodporny, dosłownie tego nie testowałam, ale w końcu coś trzyma się na mojej powiece i to bez bazy! Wiąże się to oczywiście z tym, że troszkę ciężej go zmyć, ale to mu wybaczam.

Magic Marc'er- eyeliner od Marca Jacobsa w kolorze Blacquer beautypediapatt.blogspot.com


Kolor

Czerń tego eyelinera jest piękna, bardzo intensywna, głęboka. Ważne jest też, że kreska stworzona eyelinerem jest bez prześwitów, czyli idealna.

Sklejanie rzęs

Przy wielu eyelinerach mi się to zdarzało i strasznie mnie to wkurzało, bo co dawała mi kreska jak moje "firanki" były całe posklejane i wołały o pomstę do nieba. Magic Marc'er tego na całe szczęście nie robi.  


Magic Marc'er- eyeliner od Marca Jacobsa w kolorze Blacquer beautypediapatt.blogspot.com

Aplikator

Jak widać na zdjęciach przypomina aplikatory od pisaków tyle, że jest ostrzejszy. Może też trochę dłuższy niż w klasycznych pisakach. Maluję się nim całkiem wygodnie, ale... Niestety jest ale, po kilku użyciach ta szpiczasta końcówka zrobiła się miękka. Nie tak miękka, że cały aplikator się wygina, ale niestety czubek tak. Tu pojawia się problem bo bardzo ciężko mi narysować to takie typowe ostre zakończenie kreski, jakoś sobie radzę ale ideał to to nie jest. Oczywiście nie mam takiej wprawy jak Marta Beautyness ( moje kreskowe guru ), która pewnie by sobie poradziła, ale ja niestety nie. Po eyelinerze za 135zł oczekiwałabym jednak lepszej jakości.

Magic Marc'er- eyeliner od Marca Jacobsa w kolorze Blacquer beautypediapatt.blogspot.com

Tym sposobem Magic Marc'er strasznie mi podpadł. Nie jest to zły produkt, ani bubel ale takie rzeczy nie powinny się dziać.

Miałyście go może? Jestem ciekawa czy może akurat trafiłam na felerny model. Jeśli polecacie inne eyelinery to z chęcią o nich poczytam.
Buziaki
PATA

59 komentarzy

  1. Ups:D niedobra ja!:D Ale wiedz, że trzymam kciuki żeby "się napisało":)
    Też pewnie spodziewałabym się czegoś więcej po tym produkcie. Sama mam z tej marki tylko kredkę do powiek, ale akurat świetnie się spisuje:) Swego czasu miałam chęć na sporą część asortymentu MJ, ale chyba ochłonęłam trochę;) Ja i kreski to ciężka sprawa, ale mam eyeliner Provoke i jako tako wyjdzie. Oczywiście nigdy nie tak dobrze jak wspomnianej Marti, ale to już wina mego beztalencia w tej kwestii;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym chciała żeby się napisało i żebym ja nie musiała pisać :D ale dobra Ty bo się troszkę zabrałam do roboty :) a powiedz długo wytrzymuje ten eyeliner, czy nie masz z tym problemu ?:)

      Usuń
    2. Mogę zostać naczelną motywatorką blogosfery;) W moim przypadku trwałość jest bez zarzutów, nic się z nim nie dzieję, a często nakładam na gołą powiekę nawet. Moje powieki nie są jakieś mocno tłuste, ale też nie suche.

      Usuń
    3. oj to mi chyba często będziesz musiała dawać kopa, ale jak najbardziej pozwalam :D

      Usuń
    4. Będę pamiętać żeby Ci dać kopala w dupala;D

      Usuń
  2. Szkoda, ze z tym aplikatorem sie tak porobilo :( Szczerze, to nie slyszalam nic o tym produkcie. Mam podobny "flamaster" do kresek z Bourjois i bardzo go sobie chwale... Z koncowka nic sie nie porobilo i mam juz go pare miesiecy, a jeszcze nie wysechl i jest jak nowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie tez o nim nie słyszałam ale jakoś bardzo chciałam mieć coś od Marca i tak poszło :D może spróbuje tego z bourjois :)

      Usuń
    2. Polecam, ja skusilam sie jak bylo -50% w tamtym roku na wiosne ;) A z wysokopolkowych ponoc Smashbox jest fajny :)

      Usuń
  3. Choćbym nie wiem jak się starała, to jednak kreska eyelinerem mi nigdy nie wyjdzie. Zawsze gdzieś wyjadę, tam za dużo, tam za mało, grubo, cienko i byle jak :) Natomiast czarnym cieniem zawsze namaluję perfekcyjnie. Więc chyba najpierw muszę dopracować tę pierwszą technikę, a dopiero będę szaleć z eyelinerami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem też mam problemy i czasem delikatnie rysuje kreskę cieniem i poprawiam eyelinerem, takie cuda wyprawiam:D

      Usuń
  4. Nie używam eyelinerów, bo nie umiem się niemi obsługiwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mistrzem też nie jestem ale się staram i uczę :)

      Usuń
  5. Pucia robi kreski idealne ♥ ja mam mini z Benefitu i mi starczy ;D a ta czern ładna szkoda, że nie do konca się u Ciebie sprawuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pucia ?:D naprawdę nazywasz tak naszą Martę :D jest mistrzynią bez dwóch zdań :)

      Usuń
    2. Taaaak! Pucia to moje drugie imię! Ponoć! ;)

      Usuń
  6. Szkoda! Ja też nie jestem mistrzynią kresek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ćwiczę ale nie zauważyłam żeby to coś dawało :D

      Usuń
  7. Ja niestety jestem antytalentem w malowaniu kresek, ale mimo wszystko próbuję. Mam swój ulubiony eyeliner z Lovely za kilka złotych i nie potrzebuję takiego drogiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety u mnie lovely się nie sprawdziło próbowałam :)

      Usuń
  8. Ja bardzo lubię liner z Sisley So Intense :) nic mi się z nim nie dzieje :)
    Szkoda, że ten się nie sprawdza tak jakbyś sobie tego życzyła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zerknę na niego chociaż pewnie jak zobaczę cenę to się przewróce :D ale szukam ideału co zrobić :)

      Usuń
  9. Nie no bez jaj, kolejny kosmetyk MJ i lipa?
    To ja Ci podsunę pomysł na zakup nowego eyelinera, który ma taką końcóweczkę, że nic tylko robić kreseczki - Sephora Dramatic Line (49 zł)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety się zawiodłam troszkę ale chcę kupić cień w sticku od Marca(nie wiem czy tak to się nazywa poprawnie) i zobaczymy jak się sprawdzi. Narazie się wstrzymuje, bo nie chcę narazie wydawać pieniążków ale zobaczymy jak długo starczy mi chęci :) a o tym eyelinerze z sephory pamiętam, już kiedyś mi go polecałaś i na pewno kupie jak Marc mi się skończy :)

      Usuń
  10. Nie używam takich produktów... Najzwyczajniej w świecie nie potrafię namalować kreski na powiece... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh rozumiem też mam z tym nadal kłopoty i nie jest idealnie ale się staram i uczę :)

      Usuń
  11. Z miękkim czubkiem też bym sobie nie poradziła... cena nieadekwatna ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Również wolę sztywniejsze czubki, są o wiele wygodniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, można narysować precyzyjną kreskę :)

      Usuń
  13. Ja od lat używam eyelinera za 1e i nie mam mu nic do zarzucenia :)
    Na takie drogie kosmetyki nawet nie patrzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też szukałam ideału w tańszych eyelinerach, ale wszystko co próbowałam skończyło się klapą :)

      Usuń
  14. Nie miałam jeszcze u mnie na razie liner MAP króluje

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawa jak się sprawdzi. Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Za taką cenę jakość tego eylinera powinna być idealna!

    OdpowiedzUsuń
  17. ja coraz rzadziej używam eyelinera.. każdy mi się rozmazuje z winy budowy mojego oka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, ale ja tak lubię podkreślone kreską oko, że nie mogę się powstrzymać :)

      Usuń
  18. Też szukam dobrego eyeliner'a i nie lubię jak skleja rzęsy... szkoda, że ten nie do końca się sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi strasznie sklejał rzęsy eyeliner z catrice, fajnie się trzymał ale to sklejanie tragedia :D

      Usuń
  19. Masz rację, kreski na oczach Marty to mistrzostwo:) - niedościgniony wzór:).
    Szkoda, że eyeliner MJ okazał się bublem.
    U mnie bez zarzutu spisywały się wszystkie z L'Oreal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam kilku i niestety u mnie się rozmazują i oddałam koleżance :)

      Usuń
    2. Uuu... to niedobrze. Najwidoczniej mam niezbyt wymagające powieki:).
      Zastygający i, wydaje mi się, trwały eyeliner jest w ofercie Pierre Rene - HI-TECH.
      A może eyeliner w słoiczku, który będzie można łączyć z duraline?

      Usuń
    3. próbowałam kilku w słoiku np. z rimmela i z maybelline, a i z l'oreala i nie dawały rady chociaż nie próbowałam ich z duralinem :) a o pierre rene poczytam :)

      Usuń
  20. Całe życie walczę z kreskami na powiekach! Chwilowo wybieram kredki lub produkty żelowe do malowania pędzelkiem. Tak lepiej mi wychodzą malunki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakoś nie przepadam za żelami :Dchociaż kredki bardzo lubiła ta z YSL u mnie spisuje się na medal :)

      Usuń
  21. Chciałyśmy kupić właśnie taki w formie pisaczka ale odradziła nam to siostra twierdząc, że pisaki się zatykają. Czasem ma takie chwile? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten się nie zatyka i w sumie zdarzało mi sie to chyba do tej pory tylko przy jednym eyelinerze :) ja pisaki bardzo lubię jeśli chodzi o wygodę malowania :)

      Usuń
  22. Ojoj, ale mi się ciepło na serduchu zrobiło! <3 Dziękuję Ci Patku kochany za te cudowne słowa! Choć do mistrza kreskowego nadal mi dużo brakuje i uczę się każdego dnia! :)

    Myślę, że z 'zepsutą' końcówką i ja nie umiałabym sobie poradzić. Szkoda, że Mareczek się nie spisał! A miałam przez chwilę na niego ochotę. Pozostanę wierna Tomkowi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie masz co dziękować jak to sama prawda :) o Tomku myślałam, ale jednak troszkę mi szkoda pieniążków. Na pomadkę to co innego ale eyeliner no nie wiem ;D

      Usuń
  23. Eyelinera używam od święta, co dyskwalifikuje - wolę kredki, choć po nie również rzadko sięgam. Szkoda, że produkt za tak wysoką cenę się nie sprawdził..

    OdpowiedzUsuń
  24. zamierzałam go kupić przed świętami, ale czytałam wiele recenzji, które jednak mnie zniechęciły..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nno i w sumie to jest kolejna zniechęcająca:D

      Usuń
  25. ja jestem zakochana w Velvet Noir tuszu do rzes :) cos wspanialego

    OdpowiedzUsuń

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.