Porównanie Rimmel Scandaleyes stick oraz Maybelline Color tattoo

poniedziałek, 18 maja 2015 |


Dzisiaj porównanie dwóch cieni, mających się długotrwale utrzymywać.

beautypediapatt.blogspot.com

Maybelinne color tattoo w kolorze barely beige oraz rimmel scandaleyes w kolorze 002 Bulletproof beige, który według producenta ma być wodoodporny. Jestem ogromną fanką cieni color tattoo, których posiadam 4 sztuki. Nie nalezę do osób, które na co dzień używają dużo cieni, bo po pierwsze zazwyczaj makijaż robię na szybko, a po drugie zazwyczaj każdy cień bardzo nieestetycznie roluję się na mojej tłustej powiece. Do momentu jak parę lat temu trafiłam właśnie na cienie w kremie firmy maybelline, które natychmiast pokochałam. 

beautypediapatt.blogspot.com

W moim przypadku cienie te świetnie się trzymają, nie rolują i pięknie wyglądają na powiece. Nic dodać nic ująć ideał. Jedyne co mnie strasznie wkurza to brak większej gamy kolorystycznej u nas w Polsce, w porównaniu z tym co mają za kałużą, chociaż na różnych stronach internetowych często można znaleźć inne fajne kolory wystarczy poszukać. Jeśli chodzi o odcień Barely Beige to go uwielbiam, szczególnie do takich szybkich makijaży na całą powiekę.

beautypediapatt.blogspot.com

Jeśli chodzi o cień firmy rimmel, to jakiś czas temu już słyszałam, że świetnie się trzyma na powiece i można go porównać do cienia z Maybelline co też postanowiłam sprawdzić. Cień nakłada się bardzo szybko i bez problemu i musze przyznać, że niesamowicie się zdziwiłam bo się nie rolował, a na powiece trzymał się aż do zmycia. Jeśli chodzi o wodoodporność to do tej pory nie miałam okazji tego sprawdzić. 
beautypediapatt.blogspot.com
Maybelline w kolorze barely beige po lewej, rimmel bulletproof beige po prawej

Ogromnym minusem tego produktu na pewno będzie fakt trzeba go temperować. Przy cieniu z firmy Maybelline wystarczy odkręcić wieczko, a przy tym z rimmela już tak łatwo nie jest, przynajmniej nie jak jest się leniwym i nie ma się ochoty lecieć po ostrzynkę. Jeśli mam być szczera to wybór kolorystyczny też mnie nie powala. Odcień, który posiadam jest jedynym, który mało wiele mi się podobał, chociaż na powiece moim zdaniem jest zbyt ciepły, a ja raczej gustuje w chłodnych odcieniach. 

Sumując moje serduszko o wiele mocniej biję dla cieni Maybelline. Cenowo wychodzą one bardzo podobnie, ale lenistwo wygrywa. Posiadam też cień w kremie firmy MAC, ale moja relacja z tym cieniem jest zdecydowanie skomplikowana.

A wam jakie cienie najbardziej odpowiadają ?

5 komentarzy

  1. Z MACa mam paint pota - soft ochre i tez mamy średnie relacje ;) Produkty które prezentujesz mam u siebie tylko w innych kolorach. Oba lubię ale częściej sięgam po kredkę, uwielbiam jej pigmentację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda pigmentacji nic nie można ująć, ale kolor zdecydowanie nie mój :D

      Usuń
  2. Piękny ten Maybellinek! <3 Lubię takie odcienie. Są super uniwersalne i świetnie rozświetlaja oczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mądre umysły myślą podobnie! :D hyhy

      Usuń

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.