Maybelline Instant Anti- Age Effekt i Rimmel Lasting Finisch.

czwartek, 21 maja 2015 |


Jak każda kobieta chciałabym, żeby moja cera prezentowała się jak najlepiej, dlatego cienią pod oczami jak i zaczerwienieniom mówię nie. Z pomocą przychodzą mi moja 2 ulubione korektory, czyli Maybelline Instant Anti- Age Effekt i Rimmel Lasting Finisch. 

Maybelline vs. Rimmel beautypediapatt.blogspot.com


Zacznę od korektora z Maybelline. Swój egzemplarz przywiozłam sobie z Niemczech i jest on w kolorze 01 Light, niestety jest to kolejny  produkt, który u nas w Polsce jest niedostępny, z pomocą przychodzi więc internet. Sam kolor w porównaniu do tego z rimmela jest o wiele ciemniejszy pomimo to dobrze wygląda. W opakowaniu znajduję się 6,8ml produktu za który musimy zapłacić około 8 Euro. Produkt umieszczony jest w przezroczystym sztyfcie, dzięki czemu widać ile produktu nam zostało. Do aplikowania służy miękka gąbeczka na którą wiele osób psioczy ze względów higienicznych, ja przyznam szczerze, że jakoś strasznie bym się tego nie czepiała. Póki nie dotykam tą gąbeczką jakiś wyprysków tylko skórę pod oczami nie widzę powodu, żeby się przejmować 

Maybelline vs. Rimmel beautypediapatt.blogspot.com

Według producenta korektor ten ma zredukować podpuchnięta skóra koło oczu oraz zakryć nasze zasinienia, a dzięki zawartości wyciągu z jagód goji ma również spowolnić proces starzenia. O efekcie anti- age nie będę się wypowiadała, bo po pierwsze jestem za młoda, a po drugie nie chce mi się w to wierzyć. Jeśli chodzi o zakrywanie zasinień to uważam, że jest super, daje zupełnie inne wykończenie niż YSL Touch Eclat, ale w moim przypadku ani się nie zbiera chyba, że nałożę go zbyt dużo, ani nie wysusza skóry i przy tym trzyma się naprawdę długo. Co tu dużo mówić warto przyjrzeć się mu bliżej.

Maybelline vs. Rimmel beautypediapatt.blogspot.com
u góry maybelline, na dole rimmel

Rimmel Lasting Finish Concealer to zupełnie inna bajka niż ten z Maybelline, ale też świetnie się sprawdza. Mój egzemplarz to najjaśniejszy odcień 010 Porcelain. Jest bardzo bardzo jasny, ale jak potem nakładam na niego podkład wszystko ładnie się stapia. W opakowaniu znajduję się 6g produktu, który jest ważny aż 24 miesiący ( ten z Maybelline 6 miesięcy). Wspomnę jeszcze o opakowaniu, które co prawda zrobione jest z porządnego plastiku, ale że tak to ujmę jak na mój gust wygląda naprawdę tanio, wręcz troszkę tandetnie, ale być może się czepiam, w końcu produkt kosztuje około 25zł. Konsystencja samego produktu jest gęsta i lekko tłustawa (niestety kleją się do tego wszelkie włoski itp., psuję estetykę produktu mi ale nie przeszkadza)

Maybelline vs. Rimmel beautypediapatt.blogspot.com
Według producenta korektora tuszuje niedoskonałości cery oraz tuszuję cienie pod oczami, a efekt ten ma się utrzymywać do 25godzin. Moim zdaniem korektor rzeczywiście świetnie zakrywa wszelkie zaczerwienienia jak i niedoskonałości, a co najważniejsze trzyma się aż do zmycia. Jeśli chodzi o partię skóry pod oczami to uważam, że jest on zbyt ciężki na delikatną skórę wokół oczu. Oczywiście świetnie zakrywa zasinienia ale niestety jest też widoczny i wysusza. Więc na twarz jak najbardziej, pod oczy nie. Nie jestem też pewna czy u osób, które mają bardzo suchą skórę, nie podkreślałby skórek np. koło nosa. U mnie nic takiego się nie dzieję, ale patrząc na to jak zachowuje się koło oczu myślę, że sucharki mogą mieć problemy.

Maybelline vs. Rimmel beautypediapatt.blogspot.com

Te dwa korektory to jak dla mnie duet idealny, Rimmel idzie na twarz, a z partią z która sobie nie radzi, czyli tą wokół oczu radzi sobie Maybelline Anti-Age. Gorąco wam polecam przetestowanie tych korektorów. Bardzo lubię też korektor z YSL, ale to zupełnie inna półka cenowa.

A wy jakich korektorów używacie ? Może tych samych ? :)

15 komentarzy

  1. Nie miałam żadnego z tych produktów, ostatnio zaczęłam używać korektor Catrice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym z cartrice też słyszałam, ale w sumie jestem tak zadowolona z tych, że nie wiem czy się skuszę :)

      Usuń
  2. Ja używam tylko mineralnych i naturalnych korektorów. Dobrze kryją. Po takie, jak Twoje dawno nie sięgałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to chyba nigdy nie miałam mineralnego korektora :D z (chyba) naturalnych czaiłam się kiedyś na alverde ale w końcu nie kupiłam :)

      Usuń
  3. Maybelline bardzo lubię i aktualnie zużywam drugie opakowanie. Korektor Rimmel ma bardzo ładny odcień, ale ja niestety nie przepadam za takimi konsystencjami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja cały czas myślę też nad tym Maybellinem co jest w białym opakowaniu ma być ponoć też fajny, a konsystencja tego Rimmela no cóż zdecydowanie trzeba takie lubić :D

      Usuń
  4. Ja na razie szukam swojego ideału :) Może skusze się na któryś z tych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rimmelek ma super kolor, choć u mnie pod oczami taka formuła by egzaminu nie zdała. Szczególnie, że nie potrzebuję mocnego krycia, wolę delikatesowe korektory w pisaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem CI, że kolor fajny ale pod oczami tu on nie wygląda dobrze, za bardzo go widać a nie o to chodzi, więc nawet nie próbuj :D

      Usuń
  6. To jest 01 Light? Dla mnie mógłby być bronzerem :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takk, ale on wygląda tak ciemno bo ten z rimmela naprawdę jest mega jasny :) ja mam bardzo jasną karnację i jak w klepie tego maybelline pod oczy to ladnie się to stapia :) chociaż przyznaję na zdjęciu wygląda strasznie ciemno :)

      Usuń
  7. jak skończy mi się kamuflaż z catrice to na pewno się zainteresuje rimmelem :D

    kolorowaradosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♥Jeśli podoba Ci się co tu robię będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz post i zostaniesz ze mną na dłużej. Postaram się odwiedzić Ciebie również ♥

@Beautypediapatt na instagramie



SZABLON BY: PANNA VEJJS.